środa, 13 listopada 2013

Prolog

  Przypatrywałam się ich walce spokojnie - byłam pewna, że Sarah bez problemu sobie z nim poradzi. Była przecież najlepsza w walce z mieczami. Jak na razie szło jej znakomicie.
To stało się w ułamku sekundy - już mogła trafić go w serce - był zupełnie nieosłonięty i bezbronny - jednak ona zawahała się - nigdy nie lubiła zabijać, pomimo, że były to potwory. Gdybym wiedziała, jak to się potoczy zdążyłabym zeskoczyć z drzewa i odepchnąć ją na bok. 
W następnej sekundzie Sarah osuwała się na chodnik, a wielki, przerażający Empty podnosił rękę z wielką siekierą, szykując się do ostatniego uderzenia w bezbronną, krwawiącą ofiarę...


No więc witam wszystkich czytających! Prolog króciutki - nawiązuje do wydarzeń późniejszych. Aby lepiej zrozumieć fabułę zachęcam do częstego odwiedzania bloga. Mam nadzieję, że uda mi się Was zainteresować.


1 komentarz:

  1. No ja Cie....! Argh! Jak można przerywać w takim momencie? Na szczęście to nie jest pierwsza napisana przez Ciebie notka na tym blogu i będę miała co czytać =3
    Wybacz, za to powitanie, ale emocje wzięły górę.
    Za mało jak na razie przeczytałam, żeby ocenić (nie lubię tego słowa, kojarzy mi się ze szkołą, ale lepszego nie znalazłam ;_;), ale zapowiada się jak najbardziej ciekawie ;)
    Od razu mówię, że kocham miecze <3 Za styl też masz u mnie plusa ;)
    Dopiero co ogarnęłam Twoje opko, więc wybacz mi proszę, że komentuje tak późno. Poprawie się ;-;
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń